
|
Pod koniec lipca w Kanadzie, odbył się turniej Polish Canadian Golf Championship. Zorganizowany został on po raz pierwszy i od razu przyciągnął mnóstwo fanów golfa z Kanady i USA. |
Na pewno polonijnym golfistom nie można odmówić wytrwałości. Pogoda nie rozpieszczała zawodników - burza przeszła przez pole trzy razy, raz nawet z gradobiciem, mimo przerw za każdym razem zawodnicy wracali dzielnie na pole. Co więcej, mimo nieprzyjaznej pogody atmosfera była niezwykle serdeczna i gorąca. Na pewno, jak sam organizator – Tom Słoniewski – przyznał był to chyba jeden z najdłuższych turniejów, w jakich przyszło mu brać udział. Rejestracja rozpoczęła się o godzinie 09.00, a same zawody na skutek trzech przerw trwały do 21.00.
Pole również nie ułatwiało zadania. Royal Ontario GC należy do wymagających. Jest to typowy parkland, fairwaye są wąskie, tak więc początkujący golfiści, a tacy również wystartowali w turnieju, mogli mieć spore problemy, jednak spektakularne widoki roztaczające się z niektórych dołków mogły to wynagrodzić. Zawodnicy startujący w turnieju reprezentowali bardzo zróżnicowany poziom. Byli zarówno bardzo dobrzy gracze jak i Ci, którzy swoją przygodę z golfem dopiero zaczęli. Turniej był nie tylko okazją do sportowej rywalizacji, ale również świetnym sposobem na integracje Polonii wokół golfa – za to duże brawa należą się pomysłodawcy i organizatorowi Tomowi Słoniewskiemu z Polsih Canadian Golf. Dzięki temu turniejowi wiele osób mieszkających w Kanadzie dowiedziało się, iż Polonia w tym kraju gra w golfa i to całkiem nieźle.
Na zawody przyjechali zarówno zawodnicy z Kanady, przede wszystkim z okolic Toronto, jak i silna grupa górali z Chicago, którzy w USA posiadają własne stowarzyszenie – Polonia Golf Club. Był również zawodnik z Polski – Grzegorz Jaworki z Gliwickiego Klubu Golfowego, był on również jednym ze sponsorów. Zawody były prowadzone w klasyfikacji stroke play brutto i netto. W stroke play brutto zwyciężył Casey Budz z Chicago z wynikiem 77 uderzeń. Tylko dwa uderzenia więcej miał Zbigniew Kremblewski, a trzeci był Jerry Pszczolkowski. W netto pierwszą lokatę zajął Waldemar Migon, przed Sylwestrem Latoszkiem i Krzysztofem Krysikiem. Wśród pań, które co prawda wystąpiły w trójkę, najlepsza okazała się Ella Bacik.
Większość zawodników pozostała na polu aż do wręczenia nagród, za co dodatkowo należą się im gratulacje (była godzina 21, wiec co poniektórzy na polu spędzili 12 godzin), po czym wszyscy w szampańskich nastrojach wrócili do domów. Następny turniej na pewno odbędzie się już za rok! Serdecznie zapraszamy, szczegółów na temat polonijnego golfa w Kanadzie można dowiedzieć się na stronie www.pcgcanada.net
|