Rekord pola pobity! - relacja z DHL Wrocław Open PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 19 października 2009 09:21
rekord.pola Pierwszy dzień DHL Wrocław Open był pełen niespodzianek. Erick Ramsey ustanowił nowy rekord pola Toya G&CC - 61 uderzeń , dziewięć poniżej par.


Eric Ramsey jest z pochodzenia Szkotem. W zeszłym roku nie brał udziału w zawodach DHL Wrocław Open, więc jest to jego pierwsza wizyta w Polsce. Do najlepszych wyników Ramseya w tym sezonie należy 60. lokata na Scottish Hydro Challenge, rozgrywanym z początkiem sierpnia.

Ramsey z sumą -9 wyrównał najniższy wynik otwierającej rundy w historii European Challenge Tour. Taki sam rezultat w inauguracyjnym etapie rozgrywek udało się uzyskać jeszcze tylko trzem graczom: Davidowi Geallowi (w 2003), Rafaelowi Cabrera-Bello ( w 2006 roku) oraz Michaelowi Lorenzo-Vera (w 2006r.). 61 uderzeń Ramseya jest jednak najniższym wynikiem w Challenge Tour w tym sezonie.
Chyba każdy golfista może pozazdrościć score cardy, jaką przyniósł dzisiaj Szkot: jedenaście dołków na birdie, pięć parów i dwa bogeye. Po turnieju powiedział: „ Miałem świetny początek, za każdym razem starałem się atakować flagę. Kiedy zrobiłem birdie na „czternastce”, zrozumiałem, że jeśli powtórzę to zagranie na kolejnych trzech dołkach mogę uzyskać wynik 59 . Na „piętnastce” chybiłem putta z 14 stóp (ok. 4,3 m)i uzyskałem para, na kolejnym dołku (par 3) miałem birdie, a na „siedemnastce” znowu zmarnowałem szansę na birdie. Gdybym lepiej trafił kilka puttów, miałbym 59, ale na 61 też nie mogę narzekać” – zażartował.

„Nie oczekiwałem takiego wyniku. Moja gra była lepsza w Szkocji i Finlandii, potem zrobiłem sobie kilka tygodni przerwy. Podczas tych „wakacji” w pierwszych dniach nawet nie dotykałem moich kijów, jednak podczas ostatniego tygodnia ostro trenowałem. Ten sezon nie był dla mnie najlepszy, ale jeśli powiedzie mi się na tym turnieju i na następnym w Kazachstanie powinienem znaleźć się wśród najlepszych 45. graczy. Pod koniec sezonu wszystko się może zdarzyć. Jutro będzie naprawde ciężki dzień. zagrać następną tak niską rundę. Nie oczekuję z pewnością kolejnego wyniku 61, ale myślę , że każdy rezultat poniżej par będzie dobry”.

Na drugim miejscu znajduje się Argentyńczyk Sebastian L. Saavedra z wynikiem o trzy uderzenia gorszym niż Ramsey. Runda Argentyńczyka była jednak bezbłędna, nie zagrał żadnego bogeya.
Pięć uderzeń poniżej par to natomiast rezultat Szweda Rikarda Karlberga i Anglika Richarda McEvoya. Karlberg po rundzie stwierdził „Miałem naprawdę dobry początek – cztery birdie pod rząd i szanse na piąte zagranie na -1. Wówczas jednak chybiłem putta. W zeszłym roku także grałem na tym polu bardzo dobrze podczas dwóch pierwszych dni, potem już było gorzej. Tak się zdarzyło kilka razy w roku, potem jednak zacząłem pracować z moim psychologiem sportowym, co ponownie zbudowało moją pewność siebie”.

Andrew Butterfield, który jest jednym z faworytów rozgrywek, po dzisiejszej rozgrywce jest na -4 Tak samo jak trzynastu innych zawodników, wśród nich jest Gary Boyd, który rok temu w inauguracyjnym turnieju DHL Wrocław Open uplasował się na drugim miejscu. „Czułem się dzisiaj dużo lepiej niż to pokazałem w grze. Miałem dobre drive’y i nie chybiłem greenów, dałem więc sobie sporo szans.”
Kolejną niespodzianką dzisiejszego dnia było hole-in-one Damiana Ulricha, który na dołku nr 11 za pomocą jednego uderzenia umieścił piłkę w dołku.
Wśród zawodników z PGA Polska najlepiej wypadł Peter Bronson, który zagrał dzisiaj na -2. Peter łącznie zanotował dzisiaj pięć birdie i trzy bogeye. Jest jedynym z graczy PGA Polska, którzy zagrali poniżej par pola. Peter znajduje się na 17. miejscu ex aequo. Marek Bednarczyk i Maks Sałuda zanotowali wynik +1. Warto zwrócić uwagę, iż mimo iż od Bronsona dzieli ich zaledwie cztery uderzenia, to w klasyfikacji po pierwszej rundzie są o 67 pozycji niżej. Świadczy to jedynie o poziomie graczy European Challenge Tour.

Wśród amatorów najlepiej spisał się Adrian Meronk, który zakończył zawody z wynikiem +2. Pierwsza dziewiątka była dla niego zdecydowanie mniej szczęśliwa, miał na niej trzy bogeye. Drugie dziewięć dołków zagrał niemal bezbłędnie, nie miał żadnego bogeya, a za to jedno birdie. Michał Kasprowicz i Tomasz Pulsakowski po pierwszej rundzie są natomiast na +3.
Jutro kolejna runda zawodów. Do dalszego etapu zakwalifikują się zawodnicy, którzy uzyskali pozycje od 1 do 65. Zapraszamy do śledzenia zmagań i obejrzenia finałowej rundy na żywo na polu golfowym Toya Golf & Country Club.
Zmieniony: wtorek, 20 października 2009 13:22